Andy - Jarmark Chejepampa
Chejepampa. Do wschodu słońca zmartwieniem, które przesunęło wszystko inne do bezznaczenia, było straszne zimno, które cedziło emocje i cienie. Z pierwszym światłem zanikają zamarznięte obrazy i wdzierają się kolory i zgiełk święta. Sprzedawcy rodzimego złota, sprawdzający jego czystość, konie, skóra, jedzenie. Przemyt, będący sercem jarmarku, para nad ogromnymi saganami, oplatająca wszystko aromatem smakowitego rosołu, rutynowa obecność pograniczników, którzy witają nas po peruwiańskiej stronie, samochody, na które ładuje się towar przed powrotną podróżą. Jedziemy w stronę jeziora Titicaca, by wrócić do Boliwii przez Copacabanę.

Granica między Boliwią i Peru w Chejepampie.
Jarmark Chejepampa to głównie spotkanie. Kobiety z Charazani we wspaniałych kapeluszach.

